|
Moje miejsce...
Mój dom...
czwartek, 12 kwietnia 2012
. Podszedł do okna by zakryć je roletą. Spojrzał przez nie. W jasno srebrną tarczę na czarnym niebie. Wprost w piękny księżyc w swojej pełni. Otworzył okno. Wychylił przez nie głowę. Wzniósł ją lekko do góry. -Aaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!! Auuuuuuuuuuuuauuuuuuuuu!!!! Zawył głośno. Z prawdziwym bólem. Gdy skończył, cofnął ostrożnie głowę. Zamknął okno. Zakrył je i księżyc szczelnie roletą. Ciemność okryła wszystko zimnym aksamitem. Poczuł chłód. Skrył się przed nim pod kołdrę. Położył głowę na miękkiej poduszce. Jego ulubionej poduszce. Pomyślał o truskawkach. Przypomniał sobie także ich zapach. A potem pomyślał o morzu. O falach. Zasnął w nich. Jak na obłokach. Na jasnym niebie. W niebie... .
poniedziałek, 05 marca 2012
W Madrycie. W metrze. Widziałem ją. Gdy przechodziłem obok niej uśmiechnęła się do mnie. Tylko do mnie... .
poniedziałek, 27 lutego 2012
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
|